• “Powtórzę zdanie z książki Willa Kymlicky’ego, że osoby trwale wykluczone z pewnego przedsięwzięcia nie mają „naturalnych” szans dostosować się do jego reguł. Potrzebują wsparcia, niczym osoby niepełnosprawne, które, mając wszelkie prawa do poruszania się po mieście i korzystania z publicznych instytucji, nie zrobią tego, jeśli im się w tym nie pomoże. A pomoc wymaga nie tylko specjalnych nakładów, ale i uznania odrębnych reguł traktowania, tak by niezasłużone nierówności znalazły swoje zadośćuczynienie. Nie można bowiem równo traktować nierównych. Równość startu, nie mówiąc już o równości wyników, wymaga nierównego traktowania różnych jednostek. Jest faktem, że oddalamy się coraz bardziej od porządku prawnego opartego na kryterium „to samo dla wszystkich.”

Advertisement

Topics

Advertisement

Advertisement